Z maila:

„Oto Suzi. Ma okolo 30 lat. Mąż nadal ma do niej sentyment. Jest strasznie  brudna (przewiduje ze od jakis 10-15 lat przebywa na strychu) ale boje się że w pralce się rozleci. Chciałabym żeby wszystkie „biale” elementy zostaly, zamieniła bym tylko tułów, i tu zdaję się na Pani doświadczenie co do wyboru materiału”

Suzi została ręcznie delikatnie uprana i delikatnie wyczesana. Dostała nowy nosek, wypełnienie oraz tułów. Trochę się naszukałam takiego, który będzie najbardziej zbliżony kolorem i wzorem do oryginału – ale udało się i to bawełnę wspaniałej jakości w dodatku eco 🙂